Jak znalazłam Linzi i Sandrę .
Byłam na spacerze, nagle z oddali usłyszałam ciche wycie. Szybko pobiegłam tam, żeby zobaczyć skąd ten dźwięk. Gdy dobiegłam do celu zobaczyłam dwie małe wilczyce, które opowiedziały mi o tym co się stało.
- Byłyśmy w lesie gdy nagle usłyszałyśmy strzał. Odwróciłyśmy się, bo chciałyśmy zobaczyć co to było. Gdy dostrzegłyśmy co się stało okazało się ,że nasza mama leży na ziemi ,więc zaczęłyśmy uciekać i trafiłyśmy tu.- powiedziała z łzami w oczach Sandra.
- Mogę się wami zaopiekować jeśli będziecie chciały- zaproponowałam.
Od razu się zgodziły.
A oto ich zdjęcia :
Oto Sandra